RSS
czwartek, 03 listopada 2016

Rozstrzygnięte zostały przetargi na wyznaczenie przejść dla pieszych i przejazdów dla rowerzystów przez Aleje Jerozolimskie na skrzyżowaniu z Emilii Plater  oraz kontraruch rowerowy w kwartale Aleje Jerozolimskie/Marszałkowska/Koszykowa/Niepodległości/Chałubińskiego + Mokotowska. Przejścia i przejazdy przez Aleje Jerozolimskie to mały przewrót Kopernikański w myśleniu o drogach w Warszawie. Równoległe do przejść podziemnych powstaną przejścia naziemne. Nie jest to pierwszy przypadek w Warszawie. W pobliżu przez Emilii Plater już takie przejście powstało. Jednak te przejścia odwracają wieloletnie założenie jakim było usunięcie pieszych z powierzchni ziemi i zmuszenie do korzystania z tuneli w centrum miasta. Będzie to pierwsze przejście naziemna przez Aleje Jerozolimskie  na długości 1,5km od Żelaznej do Kruczej. Jeśli chodzi o przejazdy rowerowe to będzie jedyny przejazd przez Aleje Jerozolimskie na całym odcinku Śródmiejskim.

Powstanie tego przejazdu otwiera furtkę do powstania trasy NS przez centrum. Na północ trasa może prowadzić Emilii Plater, Świętokrzyską i dalej do nowego odcinka przy Jana Pawła II. Na południe należy utworzyć spójny ciąg do Ronda Jazdy Polskiej (od tego miejsca na południe prowadzi kilka tras).  Za trasę rowerową uznajemy spójny ciąg po infrastrukturze dostosowanej do ruchu rowerem. Za taką infrastrukturę uznaje się drogi rowerowe, pasy rowerowe i ulice z ograniczeniem do 30km/h lub mniej (Tempo - 30, strefy zamieszkania). Trasa przez centrum to bardzo ważny element sieci gdyż w w centrum znajduje się wiele celów podróży i prowadzi tędy najkrótsza droga miedzy dzielnicami.

Screenshot_from_20161103_120920Linie różowe - istniejące pasy przy Emilii plater; Zielone -nowa infrastruktura rowerowa - po stronie zachodniej, DDR po wschodniej jednokierunkowy pas na południe od Jerozolimskich  na zasadach ogólnych; Czarne - fragment bez infrastruktury rowerowej.

Zobaczmy czy nowe inwestycje stworzą taka trasę NS. Na początek zobaczmy co przewiduje projekt wyznaczenia przejść i przejazdów przy skrzyżowaniu Emilii Plater z Alejami Jerozolimskimi. Przy skrzyżowaniu maja powstać przejścia i przejazdy oprócz wlotu wschodniego. Umożliwi to połączenie wszystkich narożników, ale w najgorszym przypadku będzie to wymagało oczekiwania 3-krotnie przed czerwonym sygnalizatorem . Kolejne elementy projektu to uzupełnienie pasa rowerowego na Emilii Plater w kierunku na północ. W kierunku na południe pas rowerowy będzie się kończył przed zebrą na wysokości Złotych Tarasów. Jazdę po wydzielonej infrastrukturze będzie można kontynuować na drodze rowerowej zaczynającej się za zebrą.  Kolejnym elementem jest droga rowerowa na wysokości Dworca Centralnego. Umożliwi ona jazdę w obu kierunkach, Dzięki temu osoby jadące do Dworca Centralnego  czy do Złotych Tarasów z południa nie będą musiały korzystać pasów rowerowych  po drugiej stornie Emilii Plater. Ostatnim elementem projektu jest kontraruch rowerowy na odcinku od Nowogrodzkiej do Alej Jerozolimskich. Brak pasa przy Złotych Tarasach oznaczać będzie tyle ze trasa NS będzie miała w tym miejscu lukę w podróży z północy na południe (to miejsce zostanie niestety dodane do mapy Teleportów). 

Screenshot_from_20161103_120958Fioletowe  - istniejące drogi rowerowe, Czerwone - drogi jednokierunkowe nie objęte projektem z BP, Zielone - drogi objęte projektem i które zostaną wykonane, będą dwukierunkowe dla rowerów i z uspokojeniem ruchu., Czarne - drogi objęte projektem i które nie zostaną wykonane i pozostaną jednokierunkowe; Niebieskie - fragment dwukierunkowy bez uspokojenia  ruchu

Zobaczymy jeszcze czy powstanie chociaż trasa dla jadących w relacji południe - północ, czyli czy powstanie trasa rowerowa na południe od Alej Jerozolimskich po realizacji kontraruchu rowerowego. Dlaczego z kontaruchu? Oprócz uczynienia ulic dostępnymi dla ruchu rowerowego w obu kierunkach będzie wprowadzone ograniczenia prędkości do 30 km /h. Wymagane jest to gdy nie stosuje się separacji za pomocą pasa  (kontrapasa) rowerowego. Czyli ulice z kontraruchem można będzie potraktować jako element trasy rowerowej. Przetarg na kontraruch jest realizacją projektu do BP 2015 (sic!). Realizacja się przeciągnęła . Co gorsza nie będzie zrealizowane wszystko . Nie powstaną fragmenty które wymagały ingerencji w sygnalizację świetlną. Najbardziej kuriozalny będzie fragment na Mokotowskiej gdzie powstanie kontraruch, ale nie będzie jak do niego dojechać . Jedynie będzie można się włączyć prowadząc rower pieszo . Mniej kuriozalny ale bardziej szkodliwy będzie brak kontaruchu na odcinku Emilii Plater od Koszykowej do Wilczej . Uniemożliwi to kontynuacje jazdy ddrem wzdłuż Noakowskiego w ulicę Emilii Plater. Nie będzie to wiec kolejna trasa do centrum . Spróbujmy znaleźć coś innego . Mamy drogę dla rowerów wzdłuż Marszałkowskiej. Niestety żadna z poprzecznych ulic nie ma ciągłości z  zachowaniem ograniczania do 30kmh. Kontraruchu a jednocześnie ograniczenia do 30km/h  nie będzie na żadnym odcinku od Poznańskiej do Marszałkowskiej. Niestety trasa rowerowa NS nie powstanie w żadnym kierunku. Nie oznacza to że inwestycja jest niepotrzebna. Każde ułatwienie dla rowerzystów jest na wagę złota.

 Jak będzie można przejechać północy na południe (dziś jedzie się tak samo :) )

Screenshot_from_20161103_121042

A jak z południa na północ

Screenshot_from_20161103_121547

Projekt kontaruchu ułatwi pokonanie ronda Dmowskiego jadącym DDRem przy Marszałkowksiej. Do tej pory trzeba było jechać tak (zapewne nikt tak nie jeździł )

Screenshot_from_20161103_121615

Wkrótce można będzie tak

Screenshot_from_20161103_121627

Absurd na Mokotowskiej

Screenshot_from_20161103_121959Czerwone - drogi jednokierunkowe nie objęte projektem z BP, Zielone - drogi objęte projektem i które zostaną wykonane, będą dwukierunkowe dla rowerów i z uspokojeniem ruchu., Czarne - drogi objęte projektem i które nie zostaną wykonane i pozostaną jednokierunkowe;

Jakie widać, niestety, sprawy rowerowe nie są traktowane z należyta starannością. Projekty BP są realizowane z opóźnieniem . Gorsze jest to ze Pełnomocnik /ZDM nie starają się tworzyć tras rowerowych, a inwestują w kilometry infrastruktury rowerowej na peryferiach. W opisanych wyżej przypadkach przypadkach oczekuje ze pełnomocnik pochyli się nad tymi punktami i znajdzie jakieś, chociaż tymczasowe, rozwiązania.

12:56, rowerozof
Link Komentarze (4) »
sobota, 29 października 2016

W listopadowym numerze magazynu Rowertour ukazał się 4. już ranking "Rower w mieście ". Tworzony jest co 2 lata. Warszawa uzyskała 5. pozycję awansując o 3 miejsca. Czy skok jest znaczący? Raczej nie. Wciąż znajduje się w grupie tych samych miast z podobną liczba punków. Miasta w tej grupie zamieniają się miejscami. Do tej grupy należy Słupsk, Radom, Opole, Olsztyn. Punktacja mieści się pomiędzy 39,8 a 42,3 więc to bardzo mała różnica. Te miasta zaliczyłbym do III ligi. Drugą ligę stanowią dwa miasta Toruń i Wrocław z około 48 punktami. W obecnym rankingu zamieniły się miejscami. Pierwsza liga, kolejny raz z rzędu ,  to bezkonkurencyjny Gdańsk z 55 punktami. 

Za co Warszawa dostała punkty. Za całkowitą  długość infrastruktury rowerowej dostała 7,4 punktów. To połowa stawki. Po 2 punkty na 3 możliwe dostała za sporo ddrow z asfaltu zamiast kostki, ddry zamiast cprow (nawet 2,5 pkt), pasy  rowerowe, skalę nowych inwestycji i remonty. Tylko 0,5 pkt za kontraruch. Raczej zasłużenie. Tempo wprowadzania kontraruchu np z Budżetu Partycypacyjnego woła o pomstę do nieba. Trochę na wyrost (3 pkt na 6) ocenione zostało ilość stref ruchu uspokojonego. Trochę stref jest,  ale głównie na peryferiach,  a nie tam gdzie najbardziej potrzeba czyli w centrum. Zupełnie zasłużony 1 punkt (na 3) za przyjazne centrum. Na Starówkę nie da się wyjechać rowerem, a centrum w rozumieniu (dalekie) okolice Dworca Centralnego maja tylko dziurawą  trasę WZ i pół trasy NS(dopiero od kilku dni). 

Zupełnie niesprawiedliwe maksymalne 3 pkt za trasy prowadzące do granic miasta. Wg kryterium chodziło o spójne połączenie centrum z rogatkami. Władze miasta podały że jest aż 8 takich tras. To mocno naciągany wynik. Ściśle  to chyba do tej pory nie spełniała żadna trasa.  Do granic prowadzą ddry na S8 do Marek, Modlinskiej, Radiowej, Górczewskiej.  Trochę brakuje na Alejach Jerozolimskich, Drewny, Wale Miedzeszynskim.  Nic lub prawie nic na Al. Krakowskiej, Połczyńskiej, Puławskiej, Arkuszowej, Trakt Brzeski, Pułkowej, Radzyminskiej, Żołnierskiej. 1 punkt nie byłby na pewno się krzywdzący. 

2,5 punktu (na maksymalne 3) za stojaki, tyle samo za standardy rowerowe i konsultacje z organizacjami rowerowymi. Maksymalne, zasłużone 3 za bezpłatną możliwość przewozu roweru w komunikacji. Jedyne 0 punktów za brak korzystania z zewnętrznego finansowania (np z UE).  3 punkty, o 1 więcej niż Gdańsk,  za  dodatkowe rowerowe kwestie. Przewaga nad Gdańskiem wynika pewnie z posiadania przez stolicę i nieposiadanie przez lidera roweru publicznego.

Co może czekać Warszawę w rankingu w 2018?  Biorąc pod uwagę  zapowiedzi miasta nie grozi nam spadek do czwartej ligi. Z drugiej strony, lider czyli Gdańsk nie powinien czuć się zagrożony. Zaległości są zbyt duże żeby się dało je nadrobić w 2 lata. Duża szansa jest na wejście do drugiej ligi, a na pewno realne jest zmniejszenie dystansu. Warszawa ma zapewnione finansowanie 150km tras. Co raz lepiej idzie też realizacja projektów z Budżetu Partycypacyjnego. 

Na koniec gratuluję zwycięzcy rankingu czyli Gdańskowi. Gratulacje też dla warszawskich urzędników za utrzymanie podobnego wyniku jak 2 lata temu. Gdyż w tym rankingu, aby zachować pozycję,  trzeba się rozwijać. 

00:40, rowerozof
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 czerwca 2016
Sprawdźmy jak w Warszawie traktowani są kierowcy samochodów a jak rowerzyści. Zarząd Dróg Miejskich frezuje kolejne ulice. W związku z tym zamieścił informację na swojej stornie . Zobaczmy co w nim się znajduje.
Niemal co tydzień kolejna jezdnia zyskuje nową nawierzchnię podczas weekendowego frezowania.
Jak wygląda sytuacja rowerzystów? W tym roku zaczęły się dwa remonty dróg rowerowych: 2,5 km przy Al. KEN i całe 250m przy Wybrzeżu Gdańskim. Można więc uznać że remontuje się jedną drogę dla rowerów na kwartał.
Frezowanie weekendowe trwa jak sama nazwa mówi weekend czyli 2 dni. W rzeczywistości to 54 godziny, bo remont trwa non stop .
Jak jest u rowerzystów. Remont KEN:
 
Początek - 7 kwietnia 2016:
http://ursynow.pl/zarzad-drog-miejskich-rozpoczyna-sezon-remontowy-wlasnie-wystartowaly-prace-przy-remoncie-drogi-dla-rowerow-w-al-ken/
Pierwszy asfalt - 19-05-2016
https://zdm.waw.pl/aktualnosci/remontujemy-droge-dla-rowerow-w-al-ken
Po prawie 3 miesiącach wciąż połowa trasy jest nieprzejezdna.
Ja rozumiem, że to trochę co innego, ale bez przesady. Może warto dorzucić trochę grosiwa, aby ktoś zrobił to szybciej niż robi to ZRiKD.
Połczyńska
Ogólny stan nawierzchni oceniono jako raczej dobry. Na ulicy zaobserwowano odtworzenie spękań poprzecznych, głównie na prawym pasie. Występują nieliczne spękania siatkowe i skupiska rys. Koleiny zaobserwowano lokalnie w pobliżu przystanków autobusowych i dojazdów do skrzyżowań z sygnalizacją świetlną. Zalecenia: weekendowe frezowanie

ZDM wydaje pieniądze, na "raczej dobre" jezdnie dla samochodów, gdy nadal są całe ciągi rowerowe (wykonane z kostki fazowanej), które w dniu oddania były już w złym stanie. Są nawet odcinki wymalowane na nierównym chodniku.

Tak wygląda zrównoważona mobilność w praktyce.
 
15:01, rowerozof
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 czerwca 2016

W tym roku jak i w poprzednich obrodziło projektami rowerowymi. Prawie we wszystkich dzielnicach są jakieś rowerowe propozycje. W stosunku do lat poprzednich ubyło projektów zakładających wyznaczenie pasów rowerowych. Przyczyną tego są problemy z ich wyznaczaniem (Stryjeńskich) spowodowane konfliktami z parkowaniem czy zmniejszeniem ilości pasów ruchu. Wciąż popularne są projekty związane z umożliwieniem jazdy w obu kierunkach na ulicach jednokierunkowych (tzw "kontraruch" lub "ruch pod prąd"). Z zrozumiałych względów są zlokalizowane w innych dzielnicach niż w latach poprzednich.   Nowością w tym roku są za to wyniesione przejścia i przejazdy. Polega to na tym że są one podnoszone do poziomu chodnika ułatwiając przejazd rowerom i przejście pieszym z jednoczesnym stworzeniem progu zwalniającego dla jadących poprzecznie samochodów.

Zachęcam do głosowania na te projekty. W pierwszej kolejności należy głosować oczywiście na projekty które ułatwią codzienne poruszanie czyli leżą na trasie którą często pokonujecie. Jeśli takich nie ma to zachęcam do głosowania w Śródmieściu,  które jest dzielnica specjalnej troski. Ma najgorszą infrastrukturę w stosunku do potrzeb. Dwa projekty które polecam leżą na trasie rowerowego krzyża (trasy NS i WZ)  na skraju Śródmieścia. Pierwszy to połączenie Tamki z Mostem Świętokrzyskim. Otwarty w roku milenijnym most do dziś nie posiada rowerowego połączenia z centrum (Skandal!). Drugi to połączenie ronda Radosława z ulicą Stawki po wschodniej stronie Alei Jana Pawła II. Zmniejszy to liczbę koniecznych zmian strony jezdni. Jadący od Arkadii do ronda OZN zamiast 3 razy będą musieli tylko raz zmienić stronę.

Innym wartym polecenia projektem jest "kontraruch" na (prawie) wszystkich jednokierunkowych ulicach w Śródmieściu. To kilkadziesiąt ulic, które mają szansę być przyjazne dla rowerzystów. De facto to dodatkowe kilometry tras dla rowerów.

Listę rowerowych projektów można znaleźć na : http://budzet.zm.org.pl/

Głosowanie trwa do 24 czerwca 2016r., szczegóły na stronie: https://twojbudzet.um.warszawa.pl/

 

14:57, rowerozof
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 czerwca 2016

Pojawiła się ostatnio koncepcja zwana Trakt Praski. Została przygotowana jako praca magisterska przez Małgorzatę Dembowską. Na stronie dotyczącej tej koncepcji możemy przeczytać:

Idea Traktu Praskiego zakłada utworzenie wyodrębnionego w strukturze miasta szlaku, prowadzącego z rejonu Krakowskiego Przedmieścia w samo serce Starej Pragi. Pieszo-rowerowa droga połączyć miałaby ulicę Karową na Powiślu poprzez kładkę z historycznym ciągiem ulic: Okrzei, Ząbkowskiej i Kawęczyńskiej, zlokalizowanym po prawej stronie rzeki. Stworzenie nowego, miejskiego założenia integrującego prawobrzeżną Warszawę z obszarem Śródmieścia mogłoby stanowić impuls dla rozwoju Pragi Północ i tym samym wspomóc proces jej rewitalizacji.

Zaproponowany ciąg mógłby być jednak znacznie dłuższy tworząc spójne pieszo -rowerowe połączenie Woli z Pragą Północ. Trakt Praski nie musi się kończyć na Krakowskim Przedmieściu. Może być kontynuowany dalej na zachód. Warunkiem dla tego jest stworzenie przestrzeni przyjaznej dla pieszych i rowerzystów. Naturalnym przedłużeniem Karowej jest ulica Tokarzewskiego-Karasiewicza znajdująca się w osi Palcu Piłsudskiego i Ogrodu Saskiego. Plac  i Ogród już teraz spełniają warunek przestrzeni przyjaznej. Za Ogrodem Saskim jest ulica Królewska  i dalej Grzybowska, przechodząca następnie w Siedmiogrodzką. Przy opisanym ciągu znajduje się szereg miejsc które mogłyby zainteresować osoby piesze i poruszające się rowerem. Zaczynając od wschodu mamy  Krakowskie Przedmieście, wspominany Plac Piłsudskiego i Ogród Saski. W pobliżu ulicy Królewskiej mamy odrestaurowaną ulicę Próżną i plac Grzybowski. W pobliżu Towarowej powstał prywatny Plac Europejski . Powstaje tu także szereg biur zwanych "drugim Mordorem" (na rogu Jana Pawła II i Grzybowskiej powstaje budynek Q22). Trasa byłaby wykorzystywana przy dojazdach do pracy. Stanowiłaby połączenie biznesowej Woli z artystyczną Pragą (Koneser). Nowoczesnej Woli z zabytkową Praga.

Jako ciąg pieszy trasa jest mniej więcej zrealizowana. Ruch samochodowy nie jest duży. Brakuje za to sporo infrastruktury rowerowej. Praktycznie cały ciąg jest jej pozbawiony. Jednak mieszkańcy przegłosowali kilka projektów w ramach budżetu partycypacyjnego . Pomiedzy Marszałkowską a Jana Pawła II wygrał projekt  Królewska i Grzybowska przyjazna dla wszystkich, który zakłada wyznaczenie pasów rowerowych i dodanie zieleni i obiektów małej architektury jak ławki. Pasy rowerowe mają też powstać miedzy Jana Pawła II a Żelazną w ramach projektu Poprawa warunków dla ruchu pieszego i rowerowego na Woli.

Jak zatem mógłby poruszać się rowerzysta. Zjeżdżając z Karowej przecinałby Krakowskie Przedmieście i kierował się w ulicę generała Tokarzewskiego-Karasiewicza. Dalej powinien powstać  przejazd rowerowy łączący z Placem Piłsudskiego. Rowerzyści jechaliby  dalej przez Ogród Saski. Do ulicy Królewskiej dojazd prowadziłby przez wykonane w tym roku przejazdy rowerowe. Wzdłuż ulicy Królewskiej prowadziłyby pasy rowerowej do ulicy Grzybowskiej. Za aleją Jana Pawła II byłby znów pasy rowerowe, aż do ulicy Żelaznej. Taka forma infrastruktury rowerowej mogłaby powstać aż do końca ulicy Siedmiogrodzkiej.

Przygotowałem interaktywną mapę z zaznaczonymi elementami ciągu. Odcinki oznaczone na zielono już są przystosowane do ruchu rowerowego, czerwone powinny powstać w tym roku, a niebieskie są planowane przez miasto lub są to pomysły własne. Po kliknięciu w dany odcinek pojawi się opis.

Mapa

Niestety stworzenie przyjaznego ciągu pieszo rowerowego mogą pokrzyżować działania miasta . Zarząd  Miejskich Inwestycji Drogowych  przygotowuje się do rozbudowy ulicy grzybowskiej pomiędzy Jana Pawła I a Towarową do dwóch jezdni po 2 pasów ruchu. Ulica w takiej formie będzie hałaśliwa i nieprzyjazna dla spacerujących i jeżdżących rowerami.

Proponowany przeze mnie ciąg miałby 7km. Sporo jak na podróż pieszo (1,5h marszu), jednak dla rowerzystów już nie tak dużo (około 30 min). Powstałby pierwszy tak długi ciąg łączący oba brzegi Warszawa przystosowany do  potrzeb pieszych i rowerzystów. Proponuję nadać mu nazwę "Trakt W-Z" jako nawiązanie do "Traku Praskiego" i Trasy W-Z.

14:47, rowerozof
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3